Kusi cię pomysł by wykorzystać w swoim mieszkaniu ornament na ścianę? Ale jednocześnie nie wiesz jaki ornament będzie pasował, jaki się nie znudzi, jaki nie przytłoczy. Ornament na ścianę to niełatwa sprawa, ale kiedy poznasz kilka protipów, o których piszę w artykule, poradzisz sobie z tym wyzwaniem 🙂
Co to jest ornament?
Musimy zacząć od początku, czyli od tego czym właściwie jest sam ornament. Nie martw się, oszczędzę ci przydługiego historyczno-sztucznego wstępu i przejdę prosto do sedna. Ornament to… wzór. I tyle (albo AŻ tyle, bo od mnogości możliwości może rozboleć głowa).
Bo ornamentem są i paski i grochy i pepitka (level basic, każdy zna), ale też akanty, secesyjne wicie a nawet Toile de Jouy (oj, zaczyna być pod górkę!). Płynąc do definicyjnego brzegu, ornament to każdy wzór używany w celach dekoracyjnych. I w zależności od tego jakiemu momentowi historycznemu się przyjrzymy – inne ornamenty były popularne.
I tak rzymskie ornamenty bogate są w akanty, a same rzymskie kolumny to często nie są zwykłe słupy, ale kobiece figury (tzw. kariatydy).
Jak tutaj:



I tak samo jest w innych epokach. Co jeszcze jest mega ważne, to te ornamenty powracają, nie są tylko ciekawostką historyczną, ale są HOT trendem po który często sięgają dizajnerzy i producenci tapicerki, mebli, tapet i… kafli.
Ornament secesyjny – czyli… najpiękniejszy?
Secesja, Art Nouveau, Młoda Polska, Jugenstill – w zależności w którą stronę na mapie spojrzysz zawsze chodzi o ten sam okres w dziejach sztuki – czas około roku 1900. Najwybitniejsi jego twórcy to (na naszym podwórku) Stanisław Wyspiański i Józef Mehoffer, a na europejskim – Gustav Klimt (tak, ten od złota i „Pocałunku”), Alfons Mucha (specjalizujący się w przedstawieniach powabnych kobiet spowitych w plątaninę linii, liści i kwiatów).


Ornament secesyjny jest plątaniną linii i wici organicznych (liście i/lub kwiaty, owady – ważki były bardzo popularne) i esów-floresów, o powtarzalnym rytmie. Jest bardzo dekoracyjny Przez właśnie to bogactwo i misterność przez wielu jest uważany za ten najpiękniejszy ornament, taki przez duże „O”.
Ornament na ścianę – czyli co?
Ornament na ścianie (i w całym mieszkaniu) może znaleźć się na wiele sposobów – jako wzór tapety (na całości, na połowie albo na fragmencie ściany), mural namalowany bezpośrednio na ścianie, obrazek w ramce, dekor 3d – np. dekor ze starej balustrady, który znalazłaś przypadkiem na targu staroci.
Ornament na ścianę to też mogą być kafelki ceramiczne (i obrazy ceramiczne).
Wtedy takie ściany mogą wyglądać np. tak:



Ornament na ścianę – jak wybrać ten najlepszy?
Nie ma uniwersalnych wyborów pasujących do każdego wnętrza (wybór wzoru płytek już sam w sobie może być wyzwaniem!) i do… każdego człowieka (bo przecież to człowiek w tych wnętrzach żyje – mieszkanie by się nie obraziło na przaśne kolory i samowolkę wzorów).
Ornament na ścianie powinien pasować do stylu całego wnętrza lub… powinien z tym stylem kontrastować (w myśl zasady, że jeśli dobieramy coś pozornie „niepasującego” to to coś musi bardzo „odstawać”, żeby było widać, że efekt kontrastu jest zamierzony, a nie że przypadkiem tak nam wyszło – przykładem mogą być chodaki jako nietypowa ozdoba ściany).
Wprowadzenie kontrastujących ornamentów na ścianę to może być twist we wnętrzu, ale jednocześnie to opcja tylko dla odważnych, łaknących wnętrzarskich eksperymentów i często mających w nosie zdanie innych – minimalistyczne betonowe ściany w salonie ozdobione panelami 3d z liśćmi akantu albo ustawienie w salonie w stylu japandi regału wspartego na rzeźbionych kariatydach? Nie będę rozwijać tego wątku, bo myślę, że jeśli takie pomysły chodzą ci po głowie to już sama doskonale wiesz, co z czym chcesz połączyć i żaden artykuł na blogu nie zmieni twojego zdania 😉
Skupmy się raczej na wyborze ornamentów pasujących do stylu mieszkania, bo to częstsza opcja.
Ornament na ścianę – czy pasuje do każdego wnętrza?
Nie. Ornamenty na ścianę pasują do wnętrz… w których się dzieje.
Są takie style – jak minimalizm czy brutalizm – gdzie dziać z założenia ma się niewiele, a najlepiej prawie nic – więc planując mieszkanie w takim stylu, nie potrzebujesz zawracać sobie głowy ornamentami na ścianę.
Podobnie, jeśli marzysz o mieszkaniu japonizującym (japandi czy wabi sabi) – tutaj ozdobą ścian jest albo naturalny materiał (np. drewno) albo nieregularny tynk/sama ściana – więc i tutaj ornamenty ci nie potrzebne 😉 – oczywiście za wyjątkiem sytuacji kiedy świadomie szukasz mocnego kontrastu dla swoich ścian, ale o tym pisałam już wyżej.
Ornament na ścianę a styl – 8 propozycji
Do stylu klasycznego (i modern classic) pięknie pasowałyby ornamenty w stylu Toile de Jouy (pejzaże i pastereczki, ale wszystko w jednym kolorze) albo delikatne roślinne motywy.
Do stylu vintage – pasowałyby ornamenty geometryczne w ciepłych odcieniach (taki vibe lat 60.) albo ornamenty secesyjne.
Do Hamptons oddychającego nadmorskim vibe’m – fajnie będą pasować ornamenty marynistyczne i koniecznie niebieskie. Wybór płytek z motywem morskim jest ogromny (i dobrze, bo są fantastycznym pomysłem zwłaszcza do łazienek).

Jeśli zestawisz je z biało-niebieskimi pasami (np. na obiciu sofy, poduszkach, rolecie albo lamperii, jeśli trzymamy się ścian), to będzie w ogóle prze-pięk-nie!
Wnętrze w stylu glamour podkręciłby ornament nie tyle z konkretnym wzorem, co z konkretnym materiałem/wykończeniem – jak np. żyłkowanie na marmurze.
Do farmhouse świetnie pasowałyby tradycyjne, niebieskie ornamenty w stylu holenderskim albo… wzory kojarzące się z domem babci.



Boho wnętrze ucieszy się z ornamentów roślinnych i nawiązujących do mandali i najlepiej w zielonym albo beżowo-terakotowym odcieniu.
Do industrialnego stylu pasowałyby mocne wyraziste ornamenty przypominające np. koła rowerowe albo koła zębate – najlepiej w ciemnych, nasyconych kolorach.
Do mieszkania w południowym stylu (np. do wnętrz w stylu portugalskim pasują ornamenty zainspirowane wąskimi uliczkami południowej Europy, dokładnie takie jak możesz zobaczyć na portugalskich azulejos).


Ornament na ścianę – o czym jeszcze warto pamiętać?
O kolorach! Bez względu na to na jaki ornament chcesz się zdecydować i na jakim materiale (czy to będzie tapeta, obicie sofy czy kafelki ceramiczne, ważne by ornament pasował kolorystycznie do całości wnętrza.
Tutaj masz trzy podstawowe drogi:
- dobrać kolory na zasadzie podobieństw (leżące obok siebie na kole barw albo różne odcienie tego samego koloru)
- dobrać na zasadzie kontrastu (zielony-czerwony, pomarańczowo-niebieski, żółto-fioletowy itd. – chodzi tu o pełną rozpiętość odcieni tych kolorów a nie tylko o te najbardziej nasycone, mocne)
- postawić na odcienie neutralne (np. na super popularne beże i złamane biele).
Jeśli nie wiesz jak połączyć ornament z kolorem ściany polecam ci prosty trik – pomaluj ścianę na jeden z kolorów, który występuje w ornamencie – w ten sposób będziesz mieć pewność, że jedno i drugie kolorystycznie nie będzie się gryzło.

Jak widzisz, temat ornamentów jest bardzo szeroki i można je zastosować we wnętrzach w niemal każdym stylu. Mam nadzieję, że moje propozycje cię zainspirowały i… że właśnie zastanawiasz się jak wprowadzić ornamenty do swojego mieszkania 😉

