Co sprawia, że mieszkanie jest przytulne? O jakich elementach warto pamiętać? Jakich kolorów i gdzie użyć by wnętrze twojego mieszkania było przytulne? Tego wszystkiego dowiesz się z artykułu.
Przytulne mieszkanie – co to znaczy?
Wbrew pozorom – to nie jest łatwe pytanie. Dużo łatwiej patrząc na salon czy sypialnię, można powiedzieć, że wnętrze jest nieprzytulne niż że jest przytulne.
Przytulne oznacza takie, które cię… przytula. A czy mieszkanie może przytulać? Może – miękkością faktur, obłością kształtów, odpowiednio dobranymi kolorami i miękkim, nastrojowym światłem.
Przytulne mieszkanie – jak je urządzić?
Mieszkania doświadczasz wszystkimi zmysłami, więc chcąc mieć przytulny salon czy sypialnię, pamiętaj o miękkich materiałach, miłych w dotyku. O poduszkach i kocach z wełny, lnu, aksamitu.
W przytulnym mieszkaniu postaw raczej na miękkie tapicerowane meble niż loftową stal i kanciaste kształty. Drewno – tak popularne i chętnie wybierane – też fajnie ociepla wnętrze.
Pomyśl o świetle – światło, które przytula to nie jest mocne, zimne światło jarzeniówek. To ciepłe, rozproszone, nastrojowe światło. Takie trochę w tle. Może być świeczek (jeśli lubisz), albo lampek stołowych, podłogowych, ustawionych przy fotelu do czytania albo obok kanapy. Takie światło przy którym miło pogadać, pomarzyć, zrelaksować się. Na pewno nie takie, które przywołuje na myśl spotkanie 1:1 z prokuratorem w klitce posterunku.
Kolory – przytulne kolory to te odbierane jako ciepłe – odcienie koloru żółtego, pomarańczowego, czerwonego. I nie, nie musisz malować ścian tymi kolorami, ale powinny się one pojawiać w różnych elementach wystroju – i – może cię tu zmartwię – ale poduszki na kanapie nie wystarczą. Meble, obrazy, lampy, dywany, nawet kafelki – to już lepiej.
Przytulne mieszkanie w bieli?
Czy aby mieć przytulne wnętrze nie można postawić tylko na biele? Można, ale biel bieli nierówna, i mieszanie różnych odcieni bieli to duża sztuka. Decydując się na mieszkanie pozbawione kolorowych kolorów a chcąc mieć jednak przytulny dom – postaw na tzw. off-white’y czyli złamane/zgaszone biele i na różne faktury. We wnętrzu musi się coś dziać – jeśli niewiele dzieje się w warstwie wizualnej – coś musi się zadziać w tej dotykowej – inaczej będzie płasko i nudno. I – niestety – nieprzytulnie.

Biel ani na chwilę nie traci na popularności wśród ludzi urządzających wnętrza.
Aby jednak mieszkanie zdominowane przez biel było przytulne – warto pomyśleć o ociepleniu jej innymi elementami – odcieniami (śnieżna biel to kiepski wybór!), materiałami (drewno!), akcentami innych kolorów (lubisz niebieski?)
Przytulne mieszkanie w zimnych kolorach?
I co z innymi – nie „ciepłymi” kolorami? Czy one pozbawiają mieszkania przytulności? Zimne kolory bardziej kojarzą się z otwartą przestrzenią (ocean, niebo) a nie z otulającym kokonem. Ale to nie znaczy, że ich użycie w mieszkaniu pozbawi je przytulności. Liczą się tutaj proporcje i kompozycja. Niebieski pięknie kontrastuje się z ciepłymi barwami (zwłaszcza z pomarańczem) i podbija ich wydźwięk.
Przytulne mągą być też… materiały (jak drewno, terakota, wełna, welur) a nawet sam fakt, że coś zostało stworzone ręcznie (jak np. kafelki handmade) też odbierane może być w kategoriach przytulności i czułości.
Przytulne mieszkanie w… przytulnych wzorach?
Przytulność jest trochę nostalgiczna – pomyśl o wzorach kojarzących ci się z wakacjami w domu dziadków. Co to było? kwitnące jabłonie? malwy? piwonie? może wzory malowane wałkami na ścianach? piec kaflowy ozdobiony wijącymi się wiciami? Oczywiście, nie o to chodzi by przekładać 1:1 wspomnienia domu dziadków do twojego m2 w krakowskim bloku, ale możesz skorzystać z pewnych inspiracji i skojarzeń.



Przytulny wzór wcale nie musi być w „przytulnym” (tzn. ciepłym) kolorze. Wybierając błogo kojarzący się wzór, ale w niebieskim albo zielonym kolorze – wprowadzisz do swojego mieszkania twist! Taki smaczek do którego się będziesz uśmiechać. Te wzory to mogą być kwiaty, futrzaste zwierzaki, a nawet… smakołyki.
Gdzie znaleźć przytulne wzory?
W AZUL maluję na kafelkach ceramicznych same przytulne wzory! Do wyboru są i smakowite pierożki, i puchate mruczki, i czerwone róże i kwitnące słoneczniki. Jest dużo ornamentów, które wprowadzą na ściany twojego mieszkania tę samą przytulność, którą możesz pamiętać z domu dziadków, ale w nowym wydaniu.
Zobacz moje portfolio, a jeśli masz jakieś pytania – napisz do mnie!
A jeśli szukasz przytulnych wzorów nie na kafelkach? W takim przypadku polecam moją ulubioną miejscówkę pełną pięknych wzorów i najlepszego dizajnu – Targi Rzeczy Ładnych, gdzie często sama jestem wystawczynią 😉

