Czemu odpowiedź na pytanie o to jak ozdobić ścianę w kuchni przy stole jest tak ważna? Dlaczego okolice stołu kuchennego (albo jadalnianego) zasługują na wyjątkową oprawę – i takiej też wymagają? Komu nie zdarzyło się rozbić szklanki (malowniczo się wszystko rozlało), albo pokroić z impetem wyjątkowo soczystego owocu (którego sok rozprysnął się po wszystkim w promieniu kilku metrów), albo w pośpiechu i niechcący dotknąć ściany i zostawić na niej smugi, albo zabić komara, który niezrażony niczym krążył nad twoją głową kiedy w spokoju próbowałaś zjeść kolację? Jeśli odnajdujesz w tym siebie, to czytaj dalej by poznać moje patenty na to jak ozdobić ścianę w kuchni przy stole.
Jak ozdobić ścianę w kuchni przy stole? Zacznij od bazy
Baza czyli styl w jakim urządzasz kuchnię. Czym innym ozdobisz ścianę kuchni rustykalnej a czym innym industrialnej.
W kuchni rustykalnej najlepiej sprawdzą się swojskie dekoracje – lawenda (może być i suszka i plakat i wazon na półce ze świeżą lawendą). Sprawdzą się drewniane akcenty (samo drewno to fajny akcent dekoracyjny na ścianie – lamele i boazeria już nie są mega modne, ale po pierwsze – może moda to nie jest to co najbardziej cię interesuje, a po drugie – drewno możesz wykorzystać zawieszając półki, ramki, lustro w kształcie starej ramy okiennej, albo możesz nawet zrobić lamperię drewnianą). I ta lamperia – jeśli np. będzie biała – to fajnie będzie pasowała do kuchni prowansalskiej, skandynawskiej, klasycznej a nawet glamour (ale jeśli ma być biała, to pamiętaj koniecznie by była z materiału łatwego w czyszczeniu!)
Decydując się na to jak ozdobić ścianę w kuchni przy stole weź też pod uwagę metraż kuchni, rozmiar i ustawienie stołu i krzeseł. Dlaczego to ważne? Bo jeśli twoja jadalnia to osobne pomieszczenie wielkości sali balowej i krzesła nawet po odsunięciu od stołu znajdują się dużo dalej od ściany niż standardowe 70 cm – to w kwestii decyzji o tym jak udekorować ściany ogranicza cię jedynie budżet i wyobraźnia (w takim wypadku polecam szczególnie obrazy ceramiczne – są nieoczywiste, nie pojawiają się w co drugim domu, a do tego – robią wrażenie tym większe im… są większe!). Wtedy możesz pomyśleć nawet o całej ścianie w takiej dekoracji. Siedząc przy stole, będziesz mogła ją podziwiać (i obejmiesz całość wzrokiem).
Bardziej jednak (statystycznie) jest prawdopodobne, że nie dysponujesz jadalnią wielkości pałacu w Wilanowie – co wtedy? Jak ozdobić ścianę w kuchni przy stole jeśli jadalnia to de facto stół z krzesłami w rogu kuchni i tyle? Czy wtedy nic już się nie da wymyślić i jesteś skazana na białe i puste ściany?
Oczywiście, że nie!
W przypadku mniejszych metraży, postaw na płaskie dekoracje. Zapomnij raczej o głębokich półkach, albo wystających ramach – chyba nie chcesz wstając od stołu zawsze uważać na głowę.
Co możesz wykorzystać? Obrazki, plakaty, zegary, tapetę, kafle ceramiczne w jakiś ciekawy, haczący oko wzór (może być na całej ścianie, może być jako lamperia) – i jeśli zastanawiasz się czy kafelki na ścianie przy stole w kuchni to nie będzie too much, i że twoja kuchnia może stracić na przytulności i wyglądać zbyt sterylnie, to spieszę z informacją, że płytki…. płytkom nierówne. Są takie, które się znudzą, a są takie płytki, które będą cieszyć oczy zawsze.
No dobra, jest styl, jest rozmiar, to jeszcze budżet.
Jak ozdobić ścianę w kuchni przy stole i nie zbankrutować?
Budżet to kwestia bardzo indywidualna i delikatna. I bez zaglądania w portfele, podzielę się z tobą tym jak ja podchodzę do tej kwestii. Oczywiście, to nie jest jedna jedyna droga, ale może też będziesz chciała nią pójść.
Decydując się na dekorację, nie kupuj po taniości, co pierwsze ci wpadnie w ręce i w oko. Wybierz raczej coś, co z tobą koresponduje, coś co ci się podoba naprawdę, a nie jak zachcianka. Może to jakiś motyw, który jest ci bliski (piwonie? cytrusy? truskawki? brzozy? łódka na pustym jeziorze?) – obojętnie co wybierzesz, wybierz to, co dla ciebie COŚ znaczy. I raczej staraj się unikać najprostszych (i najtańszych) rozwiązań – Ikei, Temu, AliExpress, Homli itd. – one są masowe i pospolite. A jeśli wybierasz dekorację, która ma z tobą rezonować, to coś takiego będzie ci trudno znaleźć w tych sklepach. Poza tym, wybierając coś indywidualnego, mniejsza szansa, że trafisz na to samo w toalecie osiedlowej pizzerii 😉
I o ile nie jesteś zdeklarowaną maksymalistką, to pamiętaj – mniej znaczy więcej– zdecyduj się na mniej dekoracji, ale bardziej przemyślanych. I zamiast kupować dużo wszystkiego w przypadkowych miejscach, kup mniej, ale lepszej jakości (może nawet handmade).
A co jeśli dekoracja, którą sobie upatrzyłaś przekracza twój budżet? Przeczekaj ten moment. Może i teraz przekracza, ale za kilka miesięcy czy rok może już będzie w twoim zakresie? A jeśli po tym czasie, to coś już ci się nie będzie podobało, to pewnie znaczy, że od początku nie powinnaś tego kupić. Droższe przedmioty i dekoracje będziesz bardziej doceniać (to mechanizm psychologiczny). A przez te miesiące w międzyczasie – nie wieszaj na ścianach zamienników, żadnych tymczasowych dekoracji. Tymczasowe rozwiązania to te najtrwalsze. Lepiej mieć przez chwilę pustą ścianę bez żadnych dekoracji i czekać na te właściwe niż na hop siup zapełniać ją byle czym.
Baza już jest. To teraz szczegóły!
Oryginalne ozdoby na ścianę – konkrety
O ozdobach na ścianę i o tym jak tworzyć galerie ścienne napisałam cały poradnik (możesz go dostać za 0 zł dołączając do mojego Azulettera).
A co możesz wykorzystać jako oryginalną ozdobę na ścianę przy stole w kuchni?
💠 makatkę (jak w wiejskim domu babci) – może być tradycyjna (do upolowania w sklepie ze starociami), albo uwspółcześniona, puszczająca oko
💠 talerze – klasyk – pasuje tutaj i Bolesławiec (manufaktury mają specjalne talerze do zawieszenia na ścianie, różnią się wielkością od tych standardowych, ale możesz też zawiesić zegar ceramiczny w bolesławieckie stempelki bo są i takie cuda) i Włocławek i talerze z targu staroci, talerze z warsztatów graficznych (ja mam taki ze słonecznikiem), talerze od współczesnych twórców (ja swój kupiłam od Very Ugly Plates), talerze z portugalskich manufaktur (portugalska ceramika to złoto!), talerze kitsungi (połamane i posklejane złotem wszystko zależy od tego, co lubisz (ale o tym pisałam wyżej))
O, np. takie:

💠 kalendarz (dobra, pomysł nie jest oryginalny, ale formy kalendarza mogą być już tak odjechane jak tylko chcesz)
💠 lustro w zdobnej ramie – tylko jeśli miejsca wokół stołu masz mało, zawieś je na takiej wysokości, by nie było szans uderzyć w nie krzesłem (ani stołem)


💠 mural – może sama coś namalujesz? niekoniecznie od razu musisz postawić przed sobą wyzwanie stworzenia Kaplicy Sykstyńskiej, ale kolorowe wzory (łuki, paski, kratki itd) namalujesz nawet bez wielkich umiejętności artystycznych, a do tego – farby są zazwyczaj dość tanią inwestycją (a jeśli czujesz się niepewnie, możesz pomóc sobie szablonami czy taśmą malarską do wydzielenia linii) – w takim przypadku nie dość, że będziesz miała taką dekorację, jakiej nikt nie ma, to jeszcze będziesz czuła mega dumę, że sama stworzyłaś takie fantastyczne dzieło!
💠 obrazy i obrazki – smakowita martwa natura to klasyk i szybkie skojarzenie ze stołem, kuchnią, jedzeniem.



💠 plakaty – polecam szczególnie polskich twórców plakatów (możesz wybrać się np. na Targi Rzeczy Ładnych, gdzie i kupisz plakat i poznasz twórców – to fajna wartość dodana ;))
💠 kafelki handmade – pisałam już o tym wcześniej, ale podbijam – płytki azulejos możesz wykorzystać jako lamperię, ramę, obraz w ramce albo obraz ceramiczny – w zależności od wyobraźni i budżetu.
Jak udekorować ścianę przy stole w kuchni – o czym jeszcze pamiętać?
- weź pod uwagę potrzeby domowników – jeśli masz alergię na kurz, suszki mimo, że piękne i klimatyczne – to nie jest dobre rozwiązanie (bo jak je wyczyścić??)
- jeśli chcesz podzielić ścianę na wysokość (obojętnie czy kolorem, czy tapetą czy kaflami) – to przynajmniej na dolną część użyj materiału łatwego w czyszczeniu.
- wybierając farby – wybierz koniecznie te z opcją szorowania (szybciej szmatką sok ze ściany zetrzesz niż ścianę na nowo przemalujesz)
- jeśli masz drapiące pazurami po wszystkim zwierzaki – zrezygnuj z materiałów, które te łatwo mogą porysować/podrzeć – np. tapet na wysokości do jakiej dosięgają.
- decydując się na zdjęcia albo plakaty – możesz przyjąć system rotacyjny – zmieniać je w zależności od pory roku albo okazji. Zwróć uwagę by były w tym samym rozmiarze (w ten sposób rama pozostanie zawsze ta sama). Jeśli zastanawiasz się gdzie przechowywać plakaty kiedy akurat w ramie nie wiszą – polecam ci system na leniwca – zmieniaj kolejność plakatów w środku ramy, plakaty są cienkie, więc spokojnie możesz dać jeden na drugi i zamieniać je kolejnością).
- nigdy nie wieszaj plakatów, obrazów, luster na rzepach, taśmach ani niczym takim. Wiem, że dużo osób zaleca takie rozwiązanie (bo unika się robienia dziur w ścianach), ale ucz się na moich błędach – zawiesiłam na rzepach (dałam ich naprawdę dużo!) nad łóżkiem (nad samą głową) głowy (!) wawelskie. Jedna spadła kilka razy (zawsze w środku nocy budząc mnie hałasem) a druga oderwała się razem z kawałkiem ściany (farby). To, co zawiesisz na rzepach może i nie spadnie od razu, ale w końcu rzepy się poluzują i to spadnie. A jeśli zawieszasz sobie dekoracje nad głową, to już jest spore ryzyko i dla dekoracji i dla głowy.
O tym jak rozplanować dekoracje na ścianie by zrobić to raz, a dobrze (i nie wiercić miliona dziur w ścianie), napisałam obszernie w poradniku o galeriach ściennych, który możesz pobrać bezpłatnie dołączając do mojego Azulettera.

