Płytki z motywem morskim to propozycja, która może kusić cię im bardziej lubisz morskie klimaty. I aby mieć w domu płytki z motywem morskim wcale nie musisz mieszkać nad oceanem ani nawet na Pomorzu. Zobacz o czym pamiętać decydując się na płytki z motywem morskim, skąd je wziąć i gdzie wykorzystać by nie wyglądały nie na miejscu.
Płytki z motywem morskim – do czego pasują?
Płytki z motywem morskim to naturalny wybór do nadmorskich domów i rezydencji, ale umówmy się – prawdopodobieństwo, że urządzasz akurat nadmorską rezydencję w Hamptons jest raczej niewielkie (aczkolwiek, jeśli tak jest, to bardzo zazdroszczę i marzę by zobaczyć jak będzie wyglądać już gotowa!).

Spacery wśród nadmorskich straganów (i wizyty w nadmorskich knajpach) trochę przyzwyczaiły nas do kiczowatych dekoracji w klimacie morskim – kotwic, muszelek i delfinków naciupcianych wszędzie. Ale to wcale nie musi tak wyglądać! Motywy morskie to wiele możliwości dekoracyjnych. Możesz udekorować mieszkanie morskimi dodatkami, ale możesz też… postawić na coś odważniejszego i wybrać płytki z motywem morskim 😉
Wertując jedną z wielu dostępnych na rynku książek o ornamentach w morskim klimacie znalazłam np. takie cuda:



A że to nie kafelki tylko tapety, tkaniny albo fragmenty obrazów? Wystarczy użyć wyobraźni, motywy się powtarzają i przenikają na różnych materiałach. A na płytkach naprawdę da się uzyskać mnóstwo różnorakich efektów!
Oczywiście, mniej znaczy więcej i dobrze zachować umiar więc skup się raczej na jednym motywie przewodnim – np kolorowych rybkach albo muszlach zamiast miksować wszystko i jeszcze rozwieszać na ścianach platikowe kotwice i kurzołapiące sieci pseudorybackie.

Naturalnym wyborem dla płytek z motywem morskim jest łazienka (w końcu i tu woda i tu woda), ale nic nie szkodzi na przeszkodzie byś zamiast w łazience, płytki z motywem morskim miała w kuchni (może obraz z homarami i innymi owocami morza zawieszonymi na relingu jako dekoracja fartucha kuchennego?) albo w korytarzu?
Opcji jest tyle, ile podpowie ci wyobraźnia, a do tego jeśli zdecydujesz się na kafelki handmade, to twój dom może zdobić prawdziwy UNIKAT!
Jeśli masz pustą ścianę i nie masz pomysłu na jej zagospodarowanie – całościenny obraz na kaflach z motywem np. zainprowanym słynnym japońskim drzeworytem Hokusaia może być statement piece już od progu? A będzie z pewnością bardziej niepospolitym rozwiązaniem niż tapety czy lamele, które we wnętrzach pojawiają się równie często co kosz na śmieci pod zlewem.
Płytki z motywem morskim – przegląd możliwości
Muszle, rybki, owoce morza i fale duże i małe. Np takie:









Możesz je dowolnie zestawić i dowolnie miksować – mogą stanowić „jedynie” dekory – takie smaczki znajdujące się jedynie w niektórych miejscach ściany nad wanną czy nad umywalką (a pozostałe kafelki mogą być zwykłe białe), albo możesz iść na całość i zrobić full look.
I np. kabinę prysznicową czy wannę zamienić w podwodną rafę koralową albo akwarium. Może chciałabyś by płaszczka płynęła tuż nad twoją głową? Albo ośmiornica owijała się wokół lustra? To wszystko jest możliwe!
W tym miejcu pewnie powinnam wrzucić zdjęcia, żeby pokazać ci jak taka realizacja mogłaby wyglądać. Ale tego nie zrobię z dwóch powodów. Po pierwsze, nie mam dokładnie takich realizacji w moim portfolio (a uważam, że posiłkowanie się AI byłoby zwyczajnie nie fair). A drugi powód jest taki, że mogłabym coś takiego zaprojektować specjalnie dla ciebie i dzięki temu zyskałabyś dekorację, której nie ma nikt i nigdzie. Jeśli taka opcja jest dla ciebie kusząca, napisz do mnie.
Płytki z motywem morskim – o czym jeszcze warto pamiętać?
Możesz mieć płytki z motywem morskim w swoim domu nawet jeśli mieszkasz w Radomiu albo Wałbrzychu albo gdzieś równie daleko od morza. Co więcej, stoję na stanowisku, że dom każdy urządza dla siebie/dla swojej rodziny i wnętrza w których się żyje powinno cieszyć oczy (i inne zmysły) i odzwierciedlać to, co się kocha. Jeśli uważasz, że nie ma nic piękniejszego niż rafy koralowe, wzburzone fale oceanu czy łódki na spokojnym lustrze wody – kto ci zabroni mieć inspirowane nimi dekoracje?
Jeśli podejmiesz taką decyzję (że niezależnie od tego gdzie mieszkasz, chcesz – i będziesz! – patrzeć na morskie klimaty), to przybijam ci wirtualne high5! Mieszkam w Krakowie, a mimo to, z łóżka mam widok na wzburzone fale oceanu. O taki właśnie:



Wszystko jest możliwe, trzymam kciuki za Twoje ściany!

