Przejdź do nawigacji
Płytki malowane ręcznie - panel ceramiczny rozłożony na stole, a na nim zestaw pędzli używanych do jego namalowania

Płytki malowane – czym są i czym różnią się od DIY?

Płytki malowane to pojęcie, które dziś oznacza kilka zupełnie różnych rzeczy – i właśnie dlatego przy zakupie łatwo się pogubić. Dla jednych to kafle malowane ręcznie techniką majoliki, wypalane w piecu ceramicznym w temperaturze ponad tysiąca stopni. Dla innych – białe płytki z marketu pomalowane farbą akrylową według tutoriala z TikToka. Efekty wizualne mogą wyglądać podobnie na zdjęciu. Trwałość, jakość i to, co wydarzy się na ścianie po roku, są zupełnie inne.

Najważniejsze wnioski na start: jeśli szukasz płytek malowanych do kuchni albo łazienki – do miejsca, które będzie narażone na wilgoć, tłuszcz, temperaturę i codzienne czyszczenie – liczy się technika wykonania, nie tylko efekt wizualny. Ręcznie malowane płytki techniką majoliki są trwałe, odporne i będą wyglądać tak samo za dziesięć lat (i za sto też). Płytki pomalowane farbą bez profesjonalnego wypału – nie. W tym artykule wyjaśniam różnicę i pokazuję, na co zwracać uwagę przy wyborze.

Czemu się wypowiadam na ten temat? Od 2015 roku zajmuję się malowaniem kafli ceramicznych techniką majoliki. Mam za sobą wiele namalowanych kafli, dużo realizacji, rosnące grono zadowolonych klientów i dziesiątki pytań na temat techniki i jej trwałości (a także tego „czy mogę namalować coś na szybko na miejscu, bo to tylko kilka płytek, to co to za problem?”). Od kilku miesięcy pracuję nad książką na temat kafli ręcznie malowanych, więc mam w temacie i wiedzę i doświadczenie.

Czym są płytki malowane – i dlaczego to pytanie ma znaczenie

Płytki malowane w najszerszym sensie to każda płytka, na której powierzchni pojawia się ręcznie nałożony wzór. Ale to, co kryje się pod tym opisem, może być zupełnie różne pod względem techniki, materiałów i trwałości.

płytki malowane ręcznie z wzorem Areia (niebieskim na białym tle)

Na rynku funkcjonują dziś co najmniej trzy różne rzeczy nazywane tym samym pojęciem:

Pierwsza to płytki malowane techniką majoliki – ceramika pokryta białym szkliwem, na którym twórca nakłada wzór pigmentami (na bazie tlenków metali najczęściej), a całość idzie do pieca ceramicznego na wypalanie w wysokiej temperaturze. To tradycyjna technika stosowana od wieków między innymi w Portugalii, Włoszech i Holandii.

Druga to płytki drukowane lub transferowane – wzór nanoszony mechanicznie, często metodą sitodruku albo transferu ceramicznego. Wyglądają regularnie i równo, bo są produktem przemysłowym. Bywają nazywane „malowanymi”, choć ręka artysty nie uczestniczyła w ich powstawaniu, acz w stworzeniu projektu w wersji cyfrowej, mogła już uczestniczyć – choć nie oszukujmy się, coraz więcej robi AI 🙁

Trzecia to płytki DIY – gotowe białe płytki z marketu, na które nakłada się wzór farbą akrylową, ceramiczną farbą „na zimno” albo markerem, a następnie suszy w powietrzu lub piecze w domowym piekarniku. To metoda popularna w mediach społecznościowych, ale zupełnie nieprzydatna wszędzie tam, gdzie płytka musi być trwała.

Zestaw do malowania kafelka azulejo

I to nie jest tak, że jestem wojującą przeciwniczką malowania płytek DIY dla zabawy, jako pomysłu na kreatywne wyżycie się twórcze. Nie, wprost przeciwnie – już od dawna mam w swoim sklepie zestaw do malowania płytek DIY.

Uważam jednak, że pokazywanie płytek malowanych markerem jako alternatywy dla płytek wypalanych w piecu ceramicznym jest szkodliwe. To nie jest to samo. Tak jak produkt czekoladopodobny (kto jeszcze pamięta?) to nie jest czekolada, tak płytki pomalowane to nie jest to samo co płytki malowane. Zdarza się, że otrzymuję pytania o to, czy mogłabym coś namalować bezpośrednio na kaflach zamontowanych na ścianie, albo na kaflach, które ktoś już sobie kupił i może mi wysłać, albo czy namaluję coś na już, bo to tylko kilka kafelków to czemu nie mogą być gotowe na jutro? Na te wszystkie pytania jest w zasadzie jedna odpowiedź: nie. Płytki malowane to nie jest to samo, co płytki pomalowane.

Malowane kafle techniką majoliki – jak powstają

Majolikę zna Europa od renesansu. Nazwa pochodzi od wyspy Majorka, przez którą przebiegał szlak handlowy między Bliskim Wschodem a Europą – i tą drogą technika dotarła do Włoch, Hiszpanii i Portugalii, gdzie stała się podstawą kaflarstwa, które trwa do dziś. Gdzie po raz pierwszy się pojawiła, trudno dociec, głowią się nad tym mądre głowy (i ja się pochylam nad tematem w książce).

Proces wygląda tak: surowy kafel (biskwit) pokrywany jest białym szkliwem, które po wyschnięciu daje matową, chłonną powierzchnię. Na tej powierzchni malarz nakłada wzór pigmentami tlenkowymi. Tu nie ma drugiej szansy – korekty są niemożliwe, bo farba wchłania się natychmiast. Całość trafia do pieca ceramicznego, gdzie w temperaturze od 900 do ponad 1000 stopni Celsjusza szkliwo się topi, pigmenty wnikają w jego strukturę i powstaje nowa, twarda, szklista powierzchnia.

To właśnie ten wypał jest kluczowy. Kolor zmienia się podczas wypalania – np. kobalt przed wypałem jest czarny jak smoła, a po wypale – wybrzmiewa w całej swojej rozciągłości niebieskości.

zestawienie dwóch kariatyd - przed i po wypale

Rzemieślnik musi wiedzieć, jak farba zachowa się w ogniu. I dlatego ręcznie malowane kafle techniką majoliki są droższe niż ich DIY odpowiedniki – bo za ceną stoi wiedza, doświadczenie i profesjonalny sprzęt, których nie zastąpi tutorial w internecie.

Efekt tego procesu jest trwały. Powierzchnia jest twarda, odporna na zarysowania, wodoszczelna, łatwa do czyszczenia. Kolor nie blaknie. Wzór nie ściera się przy regularnym myciu.

Malowane płytki DIY – co znajdziesz w social mediach i dlaczego to nie jest to samo

W ostatnich latach na Instagramie i TikToku pojawił się cały nurt: kupujesz białe płytki za kilka złotych w markecie budowlanym, malujesz je farbką ceramiczną z drogerii albo markerem, suszysz przez dwie godziny i gotowe. Efekt na zdjęciu bywa naprawdę ładny.

Problem zaczyna się wtedy, gdy takie malowane płytki trafiają na ścianę w kuchni albo łazience.

Farby akrylowe i większość farb ceramicznych dostępnych w sklepach plastycznych nie są przeznaczone do trwałego łączenia ze szkliwioną powierzchnią płytki. Bez profesjonalnego wypału w piecu ceramicznym farba pozostaje na powierzchni jako zewnętrzna warstwa – nie wchodzi w strukturę szkliwa, nie tworzy z nim jedności. To znaczy, że jest podatna na ścieranie, zarysowania, działanie wody, detergentów i temperatury.

W kuchni, gdzie fartuch codziennie naraża się na tłuszcz, parę i czyszczenie, DIY płytki zaczną tracić wygląd w ciągu kilku miesięcy. W łazience – podobnie. Nawet jeśli producent farby deklaruje „wypalanie w piekarniku domowym” – temperatura domowego piekarnika sięga maksymalnie 250 stopni, podczas gdy profesjonalny wypal ceramiczny zaczyna się od 900 stopni. To jest różnica, której nie da się obejść.

Płytki malowane techniką majoliki i płytki DIY to dwie różne rzeczy, które łączy tylko słowo „malowane”. Przy zakupie warto pytać wprost: jaka technika, jaki wypal, w jakiej temperaturze.

Jak odróżnić płytki malowane ręcznie od drukowanych

Ręcznie malowana płytka ma w sobie widoczną rękę. Pociągnięcia pędzla nie są identyczne – jedno jest grubsze, drugie cieńsze, trzecie ma delikatną nieregularność na końcu linii. Dwa kafle z tym samym wzorem są do siebie podobne, ale nie identyczne. Kolor może mieć subtelne różnice między kaflami z tej samej serii – bo farba kładzie się inaczej za każdym razem i trochę inaczej zachowuje się w piecu.

Drukowana płytka jest perfekcyjna. Linie są dokładnie takie same na każdym egzemplarzu, kolor jest równy, żadnych wahań. Jeśli widzisz w sklepie dwa kafle z tym samym wzorem i są identyczne co do milimetra – to druk.

Ręczna nieregularność nie jest wadą. Jest dowodem rzemiosła. I właśnie dlatego ręcznie malowane płytki wyglądają żywo, a drukowane – jak tapeta.

Gdzie płytki malowane sprawdzają się najlepiej

Płytki malowane ręcznie są stworzone do miejsc, w których chcesz mieć coś trwałego i pięknego jednocześnie.

Fartuch kuchenny to klasyczne miejsce – kafle między blatem a szafkami, gdzie wzór jest w bezpośredniej linii wzroku i gdzie ściana musi być odporna na codzienne czyszczenie. Ręcznie malowany kafel z ornamentem albo panel z motywem morskim nad blatem to inwestycja, przy której nie będziesz myśleć o wymianie po kilku latach.

Łazienka – tu szczególnie ważna jest odporność na wilgoć i środki czyszczące. Majolikowe kafle bez problemu znoszą oba.

Korytarz – lamperia z malowanych kafli od podłogi do wysokości metra chroni ścianę i jednocześnie nadaje korytarzowi charakter.

Salon i jadalnia – ceramiczne panele na ścianie jako element dekoracyjny. Tu trwałość jest mniej krytyczna, ale piękno ręcznej roboty działa równie mocno.

panel przedstawiający owoce w koszu namalowany ręcznie, na ścianie w jadalni - inspiraca malarstwem Caravaggio

Jeśli zastanawiasz się nad fartuchem kuchennym z płytek malowanych – kwestię koloru, układu i proporcji opisuję szczegółowo w artykule Fartuch kuchenny z kafli – jak dobrać kolor, układ i proporcje?. A cały temat fartucha kuchennego zebrałam w jednym miejscu: Fartuch kuchenny – wszystko, co powinnaś wiedzieć.

Ile kosztują płytki malowane ręcznie – i dlaczego tyle

Cena ręcznie malowanych kafli jest wyższa niż płytek przemysłowych. Za ceną stoi: czas pracy (malowanie jednego kafla to od kilkunastu minut do kilku godzin, zależnie od wzoru), materiały (pigmenty tlenkowe, szkliwo, profesjonalny piec ceramiczny), wiedza i doświadczenie (znajomość zachowania farb podczas wypału, wieloletnie doskonalenie techniki) i niepowtarzalność (każdy kafel jest inny).

Gotowe płytki z sieciówki można kupić za kilka złotych za sztukę. Ręcznie malowany kafel kosztuje więcej – bo to nie jest produkt, to jest rzemiosło.

Jeśli masz pytanie o konkretne ceny i co wpływa na wycenę, zajrzyj do artykułu Ile kosztują kafelki malowane?.

Na co zwrócić uwagę jeśli chcesz kupić płytki malowane

Kilka pytań, które warto zadać sprzedawcy albo rzemieślnikowi przed zakupem:

Jaka technika malowania? Czy to majolika czy wypał w piecu ceramicznym czy farba nakładana na gotową płytkę? Jaka temperatura wypału? Odpowiedź poniżej 900 stopni powinna wzbudzić czujność. Czy płytki są odporne na wilgoć i środki czyszczące? Majolikowe – tak. DIY – niekoniecznie.

I jedno pytanie do siebie: czy chcę czegoś, co będzie wyglądać pięknie przez rok, czy czegoś, przy czym nie będę myśleć o zmianie przez dziesięć lat? Odpowiedź na to pytanie porządkuje resztę.

1075 684 AZUL kafelki
Start Typing
Ta strona wykorzystuje pliki cookies.
Polityka prywatności
AZUL kafelki