Przejdź do nawigacji
Kwitnąca na różowo bugenwilla to widok charakterystyczny dla Meksyku i świetna inspiracja jeśli zależy ci by mieć styl meksykański w mieszkaniu

Styl meksykański w mieszkaniu – 5 sposobów na egzotyczny klimat

Styl meksykański w mieszkaniu to temat, przy którym trudno zostać obojętną. Bo Meksyk to nie jest jedna estetyka – to cały świat: gorące kolory, bujne rośliny, drewniane rzemiosło, ludyczna religijność i ta charakterystyczna umiejętność łączenia nowoczesności z folklorem, która sprawia, że meksykańskie wnętrza wyglądają żywo i niepowtarzalnie.

Jeśli marzysz o kawałku raju, ale mieszkasz w Polsce – dobra wiadomość jest taka, że Meksyk da się przywołać bez biletu lotniczego. Nie trzeba zmieniać wszystkiego. Wystarczy kilka świadomych wyborów.

Najważniejsze wnioski na start: styl meksykański w mieszkaniu buduje się warstwami. Możesz zacząć od koloru – wazonu, poduszki, zasłony. Możesz dołożyć rośliny, które poradzą sobie w polskim mieszkaniu. Możesz sięgnąć po dewocjonalia ze sklepu vintage albo reprodukcję Fridy Kahlo. A na ścianie w kuchni – kafle. Najlepiej z ornamentalnym wzorem w kolorach, które mówią: tu jest ciepło i ma się dobrze.

Książka "Living in Mexico" wyd. Taschen

Przeczytałam (ale głównie oglądałam z zachwytem w oczach, bo tekstu w niej niewiele) książkę wydaną przez Taschen pt. „Living in Mexico” i chciałam podzielić się tym, co odkryłam dzięki lekturze. Od razu zachwycił mnie fakt, że większość tych domów spina nowoczesność z tradycją i folklorem. A największym zaskoczeniem była większa niż wskazywałoby na to statystyczne prawdopodobieństwo obecność… syren w meksykańskich domach. Czy Arielka mogła być Meksykanką? 😉

I oczywiście, last but not least, Meksyk dla mnie ma twarz Fridy Kahlo, którą bardzo cenię (i do tej pory wspominam stanie 9 godzin w kolejce by zobaczyć jej wystawę w Berlinie w 2009 roku).

1. Zacznij od koloru – i nie bój się intensywności

Kolory Meksyku są jak sam Meksyk: gorące, nasycone, wibrujące. Trzy rządzą ponad innymi: róż w odcieniu fuksji (nie pudrowy, nie pastelowy – prawdziwa fuksja), żółty jak słoneczniki i niebieski w odcieniu turkusu albo electric blue. Te trzy kolory to punkt wyjścia dla większości meksykańskich wnętrz. Często pojawiają się razem. Czasem solo. W każdym wydaniu są bezkompromisowe.

Widok na wewnętrzne patio w domu Fridy
Patio w domu Fridy to idealny przykład jak grają ze sobą kolory Meksyku

Pytanie, które od razu się pojawia w kontekście polskiego bloku, brzmi: czy nie będzie za dużo? Meksyk ma naturalne światło, które pochłania nawet najbardziej intensywny kolor. My mamy co najwyżej kilka godzin słońca dziennie i często małe okna.

Ale odpowiedzią nie jest „rezygnuj”, tylko: dozuj świadomie.

Jeśli chcesz zacząć ostrożnie i nie jesteś pewna, jak styl meksykański w mieszkaniu sprawdzi się w Twoim wnętrzu – zacznij od czegoś małego. Wazon w kolorze fuksji na jasnym blacie. Poduszki w turkusie na szarej kanapie. Koc w intensywnym żółtym na fotelu. Meksykański kolor w jednym punkcie pokoju działa jak akcent – i sprawia, że całe wnętrze nagle wydaje się bardziej zdecydowane.

Jeśli mały akcent to za mało – sięgnij po mebel. Komoda przemalowana na turkus, żółte krzesło (mi już zawsze będzie się kojarzyć z obrazem van Gogha!), stolik kawowy w intensywnym różu. Nie musisz kupować nowego – stare meble z IKEI, ze sklepu vintage albo z OLX doskonale nadają się do przemalowania. Efekt bywa zaskakujący nawet przy jednym meblu.

I jedno zdanie o ścianach: jeśli decydujesz się na kolor na ścianie, zwróć uwagę na technikę. W tradycyjnych meksykańskich domach farba nie jest nakładana równo wałkiem, tylko gąbką – co daje efekt przetarć, niejednolitego koloru, jakby ściana miała własną historię. To detal, który robi dużą różnicę.

2. Zaproś rośliny – i potraktuj je poważnie

W meksykańskich domach rośliny nie są ozdobą – są częścią architektury. Salon łączy się z tarasem, taras jest przedłużeniem salonu i wszędzie – i tu, i tu – powtarzają się te same rośliny, donice, kolory. Na tarasie zawsze kilka terakotowych donic z bugenwillią, strelicją albo dorodną zielenią. W salonie monstery, filodendron, dieffenbachia.

W polskim mieszkaniu nie odtworzysz tego w stu procentach – ale możesz się zbliżyć.

Strelicja to roślina, która sama w sobie jest dekoracją: duże, ciemnozielone liście na długich łodygach i – jeśli dobrze zadbana – pomarańczowy kwiat, który wygląda jak egzotyczny ptak. Lubi jasne miejsca, nie znosi przesuszenia.

Monstera i filodendron to klasyki, które w meksykańskich wnętrzach pojawiają się niemal zawsze. Duże, ząbkowane liście, bujny wzrost, doskonale znoszą życie w mieszkaniu. Nie wymagają bezpośredniego słońca.

Sansewieria – często ustawiana w meksykańskich domach przy wejściach, w powitalnym rządku. Odporna, niewymagająca, doskonała do wnętrz z mniejszym dostępem do światła.

Dieffenbachia – kolejna roślina, która wprowadza tropikalny sznyt bez większych wymagań (acz jest trująca – jeśli masz małe dzieci i/lub zwierzaki, to lepiej wybierz coś innego).

Styl meksykański w mieszkaniu możesz rozciągnąć też na taras - kwiatami i donicami

Rośliny postaw w terakotowych donicach albo w donicach w mocnym kolorze – to zamknie meksykański klimat w jednym spójnym obrazie.

Ja tak zrobiłam na swoim tarasie i uwielbiam ten relaksujący vibe, który widzę kiedy tylko podnoszę głowę by spojrzeć przez okno. To mała rzecz i mały dodatek, ale naprawdę potrafi zmienić samopoczucie!

3. Sięgnij po dewocjonalia i przedmioty z charakterem

Meksykanie łączą tradycyjne wierzenia swoich przodków z chrześcijaństwem – i ta mieszanina tworzy estetykę, której nie sposób pomylić z żadną inną. Stąd kult Catriny, roztańczonego szkieletu ze zdobionym kapeluszem. Stąd Santa Muerte. Stąd Guadalupe – dla Meksyku znacząca tak jak Fatima dla Portugalii. Jeśli ta druga tradycja też Cię inspiruje, zajrzyj do artykułu Styl portugalski we wnętrzach – najważniejsze zasady – tam pokazuję, jak podobne elementy (kafle i rzemiosło) wyglądają w innym, bardziej śródziemnomorskim wydaniu.

W meksykańskich domach figurki świętych, maski, kwiaty z bibuły i ołtarzyki domowe to nie jest kicz. To jest żywa tradycja, która po prostu weszła do wnętrza jako pełnoprawny element dekoracji.

Jak przenieść to do polskiego mieszkania bez poczucia, że coś nie gra?

Maski wiszące na ścianie obok żółtych drzwi

Zacznij od targu staroci albo vintage shopów – tam znajdziesz gipsowe figurki religijne w przystępnych cenach. Madonny, święci, krucyfiksy w różnych rozmiarach. Możesz je zostawić w oryginale albo dać im drugie życie – zamienić w lampę, wieszak na biżuterię, element kolażu na ścianie.

Szukaj też masek, kolorowych naczyń z kamionki, figurek terakotowych przedstawiających codzienne sceny. Miej otwarte oczy na OLX i portalach ze starzyzną – egzotyczne przedmioty trafiają tam często, bo ktoś kupił na wakacjach i nie wie, co z tym zrobić.

Osobiście w sklepach ze starociami zawsze wyszukam jakąś ciekawą ramę (często w niespotykanym kształcie – np. zamkniętą półkolem albo owalną) – jeśli nie podoba mi się ich kolor, przemalowuję (zazwyczaj na niebiesko) i zawieszam je na ścianie w charakterze dekoracji (w jednej wisi portugalska jaskółka ceramiczna!)

E

4. Powieś sztukę – i nie tylko Fridę

Frida Kahlo jest symbolem meksykańskiej estetyki. Osobny artykuł poświęciłam domowi Fridy i temu jaki wpływ artystka wywiera na dizajn. Jej autoportrety, kolory, kwiaty we włosach, intensywność spojrzenia – to wszystko doskonale wpisuje się w klimat, który chcemy stworzyć w mieszkaniu. Reprodukcje jej prac łatwo znaleźć w internecie, wiele sklepów oferuje wydruki w różnych formatach.

Ale Frida to nie jedyna artystka, która wrosła w wyobraźnię w meksykańskim stylu.

Tamara Łempicka przez lata mieszkała w Meksyku i tworzyła tam. Jej prace – geometryczne, zmysłowe, z charakterystyczną paletą barw – doskonale współgrają z meksykańskim klimatem wnętrza. Reprodukcja Łempickiej na ścianie salonu to coś, co przyciągnie wzrok i wywoła rozmowę przy każdej kolacji.

Georgia O’Keeffe nie mieszkała w Meksyku, ale w stanie Nowy Meksyk – i to geograficzne niuanse, które w estetyce robią mniejszą różnicę niż mogłoby się wydawać. Z Meksykiem łączyła ją Frida, z którą na pewno się znała osobiście (a podobno łączyło je coś więcej). Georgia malowała czaszki wołów na tle błękitnego nieba, kwiaty widziane z bliska jak przez szkło powiększające (często z perspektywy zapylającego owada), pustynne pejzaże w kolorach ochry i czerwieni – wszystko to rezonuje z tym samym dusznym, intensywnym vibem, który ma Meksyk. Jej prace są przy tym zaskakująco spokojne jak na tak silne kolory. Inspiracje sztuką O’Keeffe – czy to zdjęcia kwiatów w dużym zbliżeniu czy reprodukcje jej malarskich prac – to coś, co w meksykańsko inspirowanym wnętrzu odnajdzie się natychmiast.

Szukaj też starych ilustracji z kolorowymi papugami i tukanami, map, botanicznych rycin z egzotyczną roślinnością, plakatów z meksykańskich festiwali. Aby wprowadzić styl meksykański w mieszkaniu nie musisz używać sztuki wysokiej (często drogiej) – ważne, żeby miała kolor i charakter.

Możesz też coś namalować sama.

5. Na ścianę w kuchni – kafle z ornamentem

Styl meksykański w mieszkaniu nie może się obejść bez tego jednego elementu: bez płytek. Podłogi wyłożone kafelkami w intensywnych kolorach. Ściany z ornamentalnym wzorem. Fartuch kuchenny, który nie jest neutralnym tłem, tylko głównym elementem kuchni.

Meksykańskie kafle mają kilka charakterystycznych cech: wzór jest ornamentalny i często patchworkowy, kolory są intensywne – żółty, niebieski, turkus, terakota – a całość ma w sobie coś ręcznego, nieperfekcyjnego, żywego.

Jeśli urządzasz kuchnię i chcesz wprowadzić do niej meksykański klimat, fartuch kuchenny z kafli ornamentalnych to jeden z najskuteczniejszych sposobów. Jeden wzór, dobrze wybrany, zmienia całe pomieszczenie.

Jeśli nie jesteś pewna, jak się do tego zabrać – jak dobrać kolor, układ, proporcje i ile kafli zamówić – cały temat fartucha kuchennego zebrałam w jednym miejscu: Fartuch kuchenny – wszystko, co powinnaś wiedzieć. Znajdziesz tam też odpowiedź na pytanie, czy wzorzysty fartuch to „za dużo” – i jak podjąć decyzję, której nie będziesz żałować.

W swojej marce zajmuję się malowaniem ręcznym kafli ceramicznych i choć moją specjalizacją nie jest Talavera (czyli tradycyjna meksykańska ceramika), to kafle malowane majoliką (takie jak moje) też będą pięknie pasować do wnętrz w klimacie meksykańskim! W takich kaflach (i wnętrzach) chodzi wszak o wzór i kolor, a te można uzyskać w różnych technikach.

Najbardziej w kuchni w meksykańskim stylu – gdzie obowiązkowo powinnien gościć żółty kolor (tradycyjne meksykańskie kuchnie miały właśnie żółty kolor) – odnajdzie się mój wzór „Flor” dostępny w dwóch wersjach kolorystycznych:

Styl meksykański w mieszkaniu – to możliwe

Styl meksykański w mieszkaniu nie wymaga generalnego remontu ani podróży za ocean. Wymaga odwagi do koloru, otwartości na przedmioty z historią i gotowości na trochę bujności – zarówno w roślinności, jak i w dekoracjach.

Możesz zacząć od jednego elementu. Turkusowy wazon. Monstera w terakotowej donicy. Reprodukcja Fridy w złotej ramie. Kafelki z ornamentem nad blatem.

A potem zobaczyć, czy chcesz więcej.

Który z tych pięciu sposobów chętnie wypróbujesz u siebie?

1330 1100 AZUL kafelki
Start Typing
Ta strona wykorzystuje pliki cookies.
Polityka prywatności
AZUL kafelki