Przejdź do nawigacji
Baira Baixa zachwyca widokiem małych wiosek schowanych wśród wzniesień

Beira Baixa czyli Portugalia dla wtajemniczonych – subiektywne polecajki

Odwiedziłaś(eś) już Lizbonę. Byłaś(eś) w Porto. Urlop spędziłaś(eś) w Algarve. Słyszałaś(eś), że Aveiro trzeba odwiedzić bo to „portugalska Wenecja”. Zdjęcia paskowanych domków z Costa Nova Cię urzekają. I myślisz sobie może, że ta Portugalia to taka swojska, już całkiem dobrze poznana. Jak się bardziej interesujesz to może znasz Alentejo. A czy słyszałaś(eś) kiedyś o Beira Baixa?? Co to za region, z czego słynie i czy warto go odwiedzić?

Baira Baixa zasługuje na uwagę z powodów historycznych wiosek xixto, najwyższego wznieniesiena na kontynencie (Serra de Estrela) i zobaczenia jak żyje się w turystycznym kraju z daleka od turystycznych szlaków. To Portugalia prawdziwa, w której w jednym miejscu spotykają się wsie jak żywe skanseny, krajobraz pełen wzniesień, lokalne plantacje oliwek, korka i czereśni. Ser i wino produkuje się także tutaj. Zamiast piaszczystych plaż oceanu – są kąpieliska w korytach rzek (strzeżone). Jeżdżę do tego regionu od kilkunastu lat i zawsze mam wrażenie, że czas w nim stoi w miejscu, i że jest jednocześnie bliski życia, i mało znany wśród turystów.

Do regionu Beira Baixa jeżdżę średnio co roku od 2013 roku. W tym artykule zebrałam polecajki odnośnie miejsc i atrakcji, które warto poznać (i doświadczyć) odwiedzając ten (chyba) najmniej znany region Portugalii.

Beira Baixa – gdzie dokładnie to jest?

Beira Baixa to region w centralno-wschodniej części Portugalii ze stolicą w Castelo Branco. Graniczy bezpośrednio z Hiszpanią. W linii prostej z Castelo Branco do Hiszpanii jest 10 km, ale droga jest tak poprowadzona, że wije się przez 80 km! (i gdyby mnie ktoś zapytał, powiedziałabym, że to efekt niechęci jaką Portugalczycy darzą sąsiadów…)

Beira Baixa ma wiele wspólnego z sąsiadującymi regionami zaznaczonymi na mapie – Beira Alta i Beira Litoral. Część zagadnień, które tutaj opisuje odnosi się również do tych pozostałych regionów.

Mapa Portugalii z podziałem na regiony i zaznaczeniem obszaru, który zajmuje Beira

Castelo Branco – stolica regionu Beira Baixa

Nad miastem góruje zamek. Wbrew nazwie (nazwa miasta w tłumaczeniu oznacza „biały zamek”) – nie jest biały a kamienny. Zachowała się jedna ściana i wieża, ale warto tam iść (albo wjechać autem jak to robią Portugalczycy) żeby zobaczyć panoramę miasta.

Zamek w Castelo Branco zachował się w niewielkiej części

Przejść się można wąskimi uliczkami centrum, ale niewiele jest tam do zobaczenia. Budynki sprawiają wrażenie opuszczonych. W niektórych działają jeszcze jakieś lokale, ale nie jest ich wiele.

Muzea warte odwiedzenia w Castelo Branco. Ciekawych muzeów jest sporo i warto je odwiedzić – choćby z uwagi na działającą klimatyzację. To ostatnie jest tym ważniejsze, że Castelo Branco to miejsce, gdzie latem powietrze jest suche i gorące – temperatury sięgają grubo powyżej 40 stopni.

  • Centro de Interpretação do Bordado de Castelo Branco (zobacz niżej)
  • Centro de Cultura Contemporânea de Castelo Branco (Muzeum Sztuki Współczesnej) prezentuje głównie wystawy pokonkursowe lub prywatne kolekcje (gratka – bo nie zobaczysz ich pewnie nigdzie indziej!)
  • Jardim do Paço – ogród przy dawnym pałacu biskupim w stylu barokowym. Oprócz posągów apostołów są i kamienne lwy i maszkarony, a królowie ustawieni są równiutko wzdłuż balustrady jakby chcieli powitać właście ciebie. Jardim to chyba też najpopularniejsze w okolicy miejsce na fotosesję dla nowożeńców.
  • Muzeum Cargaleiro – Manuel Cargaleiro to uznany artysta portugalski, ceramik i malarz, pochodził właśnie z Beira Baixa. Urodził się w Vila Velha de Ródão. W muzeum można zobaczyć zarówno jego prace jak i historyczną ceramikę portugalską a nawet… Picassa (do zobaczenia jest ceramika a nie „Guernica”, ale i tak warto). To jedno z lepszych muzeów jakie widziałam w Portugalii. Sam budynek został świetnie wpisany w okoliczną zabudowę. Niby nowoczesny ale nie rzuca się w oczy. Zastosowano rozwiązanie podobne jak w krakowskim Małopolskim Ogrodzie Sztuki.

Monsanto – największy turystycznyc hit regionu Beira Baixa

Monsanto – wyjątkowo urocza niewielka miejscowość niedaleko Idanha-a-Nova. Jej największą atrakcją są domy wykute w granitowych skałach. Absolutne „must see”! Poza wąskimi uliczkami i wspomnianymi domkami do zobaczenia jest jeszcze kilka kamiennych kaplic i cmentarz. W 1938 roku wioska wygrała tytuł „najbardziej portugalskiej z portugalskich wsi” – tym bardziej warto ją zobaczyć!

W ostatnich latach przeszła metamorfozę, wszystko dzięki hitowej ekranizacji „Gry o tron” – nie starciła swojego unikalnego charakteru, acz została troszkę uprzątnięta i dostosowana do miana atrakcji turystycznej (np. pojawiły się toalety publiczne). Co kilka kroków ustawione są też tablice z informacją jaka scena serialu została nakręcona w konkretnie tym miejscu.

Na terenie wioski są 2-3 sklepiki w których możesz kupić lokalne rękodzieło na pamiątkę. Typowe – poza ceramiką – są szmaciane laleczki Marafonas – kosztują około 5 euro i każda jest unikalna.

Portugalska wieś – czyli co?

Specjalnie nie podpisuję zdjęć. Wszystkie te wioski są do siebie podobne. W centrum każdej znajdziesz tasca, gdzie lokalsi przychodzą na kawę albo napić się „mini” (minipiwa, piwo w Portugalii ma pojemność 0.2l). Wioski są senne, ożywają kiedy przychodzi czas na zbiory oliwek (sezon na oliwki zaczyna się w listopadzie) albo sierpień kiedy zjeżdżają emigranci z Francji. Większość ich mieszkańców to starsi ludzie. Co raz częściej domy są wystawiane na sprzedaż i kupowane przez obcokrajowców jako miejsce na wakacje albo emeryturę. Nad ocean stąd dość daleko (daleko jak na portugalskie standardy), ale działają baseny i kąpieliska utworzone w korytach rzek.

Przydomowy ogródek w leniwym słońcu to częsty widok. Tutaj ludzie się nie spieszą, mają czas.

Przy domach kwitną i róże i strelicje, figowców jest mnóstwo, jak monstery to tylko stare, ogromne i z dziurami!

Portugalia to raj dla roślinomaniaka!

Przydomowy ogródek w wydaniu portugalskim

Serra da Estrela – dach Portugalii

Serra da Estrela – na dach Portugalii wjeżdża się autem. Serra da Estrela to najwyższe pasmo górskie Portugalii kontynentalnej (1 993 m n.p.m.). Najwyższy szczyt całej Portugalii znajduje się… na oceanie, na Azorach i jest to Montanha do Pico (2351 m n.p.m.). 

Lubicie piesze wyprawy, wędrówki wielogodzinne pod górę, odpoczywanie na kamieniu i podziwianie widoków? Ha! Serra da Estrela najczęściej zdobywa się (uwaga!) samochodem! I to nie jest żart. Na sam szczyt prowadzi droga asfaltowa, która wije się niemiłosiernie – czy ktoś soboe wyobraża by np. na Giewont czy Rysy wjeżdżać autem?

Po drodze na szczyt warto zatrzymać się w kilku punktach widokowych. Serra to też jedyne miejsce gdzie w Portugalii można pojeździć na nartach (a pewnie i zobaczyć śnieg). Na szczycie działa wyciąg, ale nie wiem jak często faktycznie pogoda pozwala na korzystanie z białego szaleństwa.

Na Serra znajduje się ekskluzywny hotel, do którego wnętrza projektowała wspaniała portugalska artystka, Maria Keil.

Pies rasy owczarek, typowy jedynie dla okolic góry Serra da Estrela

Na Serra de Estrela można spotkać też tego uroczego pieska. To rasa, która powstała właśnie tam i trudno spotkać go gdzie indziej. Mnie przypomina owczarka kaukaskiego (a to moja ulubiona rasa) więc bardzo mi się podoba. Zdjęcie psiaka zrobiłam ponad 10 lat temu, podczas pierwszej wycieczki w tamte okolice, wtedy wiązanie psów na łańcuchach było powszechne, jak jest teraz, nie wiem.

Jeśli wybierzesz się na wycieczkę na Serra, polecam skosztować typowy dla tego pasma górskiego ser z owczego mleka (Queijo da Serra da Estrela). Można go kupić w sklepiku obok wyciągu.

Beira Baixa i lokalne tradycje

Święta popularne (tzw. santos populares) nie są tak hucznie (i tłumnie) obchodzone jak w Lizbonie czy Porto. Ale jeśli akurat trafisz na jakieś to zobacz koniecznie! Najhuczniej świętuje się São Mateus (ale to już w Beira Alta – dokładniej w Viseu).

Feira de São Tiago – czyli święto świętego Jakuba w Beira jest świętowane dwa razy w roku (w marcu i lipcu).

Widziałam jak jest obchodzone w Partidzie (40 km od Castelo Branco). Od razu skojarzyło mi się z legendą o Szczurołapie. Bo i tu i tu jest wodzirej grający na flecie. Za tym portugalskim podążają bębniarze i dzieci z piszczałkami/grzechotkami. Są i tańce. Roztańczony korowód okrąża kilkakrotnie kaplicę. Część uczestniczy, część obserwuje. Dla spragnionych (w końcu lipiec to upalny miesiąc!) kilka metrów dalej stoi auto w którym można kupić lane piwo. Zabawa trwa w najlepsze.

Ciekawą tradycją regionu Beira Baixa jest też Madeiro de Natal. Te wielkie ogniska rozpala się na głównych placach miast/wsi, często przed kościołem w noc wigilijną – po pasterce. Według tradycji, ogień miał ogrzewać małego Jezusa podczas jego pierwszych dni i nocy. Ogień powinien palić się nieprzerwanie aż do święta Trzech Króli. To tradycja typowa dla regionu. Są Portugalczycy z innych regionów, którzy nie wiedzą czym jest „Madeiro”, albo znają tradycję, ale pod inną nazwą („Fogueira”).

Madeiro de Natal - wielkie tradycyjne ognisko rozpalane w wigilijną noc w regionie Beira Baixa

Przygotowania do Madeiro zaczynają się już kilka dni wcześniej, kiedy zapas drewna zwożony jest traktorami i wielkimi przyczepami. Aktualnie Madeiro jest miejscem spotkań, ludzie przychodzą by w cieple ognia życzyć sobie wszystkiego najlepszego, ale też przynoszą napoje alkoholowe i urządzają imprezę plenerową (a nawet palą w tym ogniu śmieci). Madeiro pali się dzień i noc, acz najpiękniej wygląda nocą, zwłaszcza nocą wigilijną.

Portugalskie xixto – portugalski dom

Xisto czyli łupki wapienne z których buduje się… w zasadzie wszystko. Może już nie teraz (teraz stosuje się je dużo rzadziej), ale materiał nadal jest w użyciu. Często można go znaleźć przy drogach, ale to nie jest (chyba) legalne, żeby się tak częstować.

Xisto chroni przed upałem, a te w Beira Baixa są rekordowe! W lato jest tam jak na Saharze! Turbo gorąco i sucho! +40C to w zasadzie nawet jeszcze nie upał. Raz zostawiliśmy auto w centrum Castelo Branco i po powrocie termometr w aucie wskazał 51 (!) stopni! Także każdy materiał, który choć trochę pomaga jest na wagę złota (albo raczej euro). Podobną funkcję pełnią też azulejos. One również mają i chłodzić i chronić przed wilgocią. A z xisto buduje się (budowało) domy, ogrodzenia, wiaty przystankowe.

Lokalne rękodzieło z Beira Baixa

Beira Baixa, niby mało znany region Portugalii, ale ma wiele do zaoferowania. Znajdziecie tam rękodzieło niespotykane nigdzie indziej. Co prawda azulejos tam niewiele, nad czym bardzo boleję, ale tradycyjny haft (zwany bordados de Castelo Branco) też może zachwycać. Jego początki sięgają XVII wieku. W bordados widoczne są wpływy orientalne, głównie hinduskie i chińskie.

Każdy element, który pojawia się na hafcie posiada przypisaną sobie symbolikę:

🔸 goździk – reprezentuje miłość mężczyzny
🔸 lilia – miłość kobiety
🔸 orzeł – odnosi się do dwóch osób połączonych przez miłość
🔸 kogut – to mężczyzna jako głowa rodziny
🔸 gołębie – gruchający zakochani
🔸 karczochy – oznaczają pewność w miłości
🔸 bluszcz – to tęsknota za utraconą miłością
🔸 niezapominajki – pocałunki zakochanych
🔸 granat – płodność
🔸 winogrona – jedność rodziny

Bordados de Castelo Branco to haft pełen symboliki

Każdy element, który pojawia się na hafcie posiada przypisaną sobie symbolikę:

Bordados zdobią ściany mieszkań, pojawiają się jako dekoracja na ceramice (również na azulejos), można je oglądać w Centro de Interpretação do Bordado de Castelo Branco. Oprócz części muzealnej działa tam również pracownia gdzie można zobaczyć proces powstawania haftu. Jest też sklep, gdzie można zamówić produkty lub kupić gotowe „od ręki”.

Na Avenida de Espanha w Castelo Branco znajdują się bloki zdobione mozaiką układającą się w typowe dla bordados wzory.

Azulejos w Beira Baixa

Azulejos jest niestety niewiele… Część prywatnych domów zdobią wizerunki świętych patronów malowane na kafelkach. Inni mieszkańcy wybrali scenki rodzajowe – pejzaże, charakterystyczne budowle, gaje oliwne. Publiczne pieniądze zainwestowano raczej w bardziej współczesne kafle jak na tej alfabetycznej fontannie.

Regionalizmy językowe w Beira Baixa

Mieszkańcy Beira to ’Albicastrenses’. Najbardziej charakterystyczne i co się rzuca w uszy osłuchanym trochę z językiem portugalskim jest używane przez nich sformułowanie „Bem haja/hajem” co znaczy „dziękuję”. Forma „obrigado/a” jest też stosowana, ale jak ktoś powie „bem haja” wiadomo od razu, że „swój”.


Mam nadzieję, że udało mi się zachęcić cię do wizyty w tym wciąż mało znanym regionie Portugalii 💙

1400 1050 AZUL kafelki
Start Typing
Ta strona wykorzystuje pliki cookies.
Polityka prywatności
AZUL kafelki