Wiele osób w grupach na Facebooku prosi o radę – czym zastąpić płytki na ścianach i podłogach? Są tacy, którzy zakładają z góry, że w ich domach nie będzie płytek i koniec. Czy to znaczy, że kafelki i ich intrygujące wzory nie mają przyszłości? Czy ich miejsce jest tylko w nobliwych muzeach, których nikt z własnej woli nie będzie chciał odwiedzać? Czy kafelki są modne? Czy mają jeszcze szansę by być modne? Ja twierdzę, że tak! I mam nawet sprzymierzeńców tam, gdzie się nie spodziewałam 😉
Azulejos jest moją pasją od pierwszego wejrzenia. Kiedy podekscytowana dzieliłam się z otoczeniem moim pomysłem na upiększanie świata… ludzie pukali się w głowy. Że to już było. Że gdyby miało potencjał sięgnęli by po to „wielcy”. A ja czułam gdzieś głęboko, że to piękno kiedyś znajdzie jeszcze drogę do serca dizajnu. I… znalazło! Niebieskie wzory malowane na białym tle są tematem (części) kolekcji Dolce&Gabbana Casa nawiązującej do włoskich korzeni projektantów. Oni mówią o majolice, ale majolika to jedna z technik malowania azulejos. To technika będąca nie tylko tradycją włoską, ale też iberyjską.
Po co komu trendy?
O trendach wypowiadam się ostrożnie i z umiarem. Śledzę je z uwagą, ale ani swoich ubrań, ani swojego mieszkania ani swoich kafli im nie podporządkowuję. W swoich projektach stawiam na ponadczasowość i odporność na trendy. Bo przecież mało kto chce (i/lub może) zmieniać kafelki co sezon.
Najpopularniejszą (i najbezpieczniejszą – bo sprawdzi się zawsze) opcją są jednolite niebieskie wzory na białym tle. Nic dziwnego, white and blue to ponadczasowe połączenie!
Rozmawiając z klientami często widzę, że to płytki z niebieskimi wzorami wybierane są najchętniej. Czasem kiedy pytam w jakim kolorze namalować projekt, klienci patrzą ze zdziwieniem, które mówi: „ale jak to w jakim? w jedynym słusznym ;)”.
W AZUL znajdziesz wzory typowe dla majoliki (po lewej) i współczesne wzory (po prawej).
Zarzuca mi się czasem, że moje kafelki nie przystają do współczesnych domów, do nowoczesnych wnętrz, minimalistycznych. Że azulejos to tradycja i taki trochę relikt przeszłości. Że w domach portugalskich babć to może i mają rację bytu, ale w nowoczesnych, dynamicznych wnętrzach, takich trendy-friendly to nie bardzo..
I nawet prawie zaczęłam w to wierzyć 😉
Co ma D&G do AZUL?
W jednym z branżowych magazynów zobaczyłam nową kolekcję Dolce&Gabbana i… zaniemówiłam! Projektanci, Sycylijczycy z pochodzenia (Sycylię wpisałam sobie na bucket list – moją listę miejsc do odwiedzenia w przyszłości) zaprojektowali sofy, barki, komody, fotele, porcelanę i tekstylia i ozdobili je… niebieską majoliką, którą pamiętali z rodzinnej południowej Italii. I nagle stało się coś dziwnego! Okazało się, że niebieskie wzory z płytek ceramicznych są piękne i zachwycają się nimi krytycy dizajnu! Klasyka obroni się sama!
Oczywiście znani z nieznania umiaru Dolce i Gabbana postawili na maksymalizm, na niebiesko-biały total look. Wszędzie i wszystko nim pokryte! Może ten total look to ich sposób na uwspółcześnienie motywu?
Co proponuje D&G?
Domenico Dolce i Stefano Gabbana celebrują w swoich projektach włoskość. Patrząc na klimat ich projektów, niemal czuć mocne słońce w którym dojrzewają soczyste i pachnące pomarańcze. Nawiązują i do mozaiki i do majoliki. Poza wielką modą, czerwonymi różami i złotem ukochali sobie urządzanie wnętrz. Ich dom w Portofino jak można się domyślić (i zobaczyć w zdjęciach z Vogue) ociekał luksusem (ich sypialnia była od sufitu po podłogę złota!).
Ich kolekcja Dolce&Gabbana Casa to szał kolorów i wzorów. Podzielili ją na cztery części – mamy tutaj leoparda, zebrę, Carretto i właśnie śródziemnomorski błękit (Blu Meditarraneo). I to wszystko w połączniu z cenioną przez projektantów produkcją ręcznych wyrobów i dekoracji. Twierdzą, że w tej kolekcji pokazują swój szacunek dla tradycji i zwracają się ku przyszłości dizajnu. Odnoszą się do marzenia, które łączy wielu ludzi – by mieszkania były skrojone na miarę, by odzwierciedlały osobowość, zainteresowania i gust swoich właścicieli.
Blu Meditarraneo skupia się wokół ręcznie malowanych niebieskich wzorów na białym tle. Wzory może i były ręcznie malowane, ale produkty, które finalnie zdobią mają je już fabrycznie nadrukowane, nie namalowane. Panowie postawili przynajmniej na lokalną produkcję (made in Italy).
W błękicie wszystko wygląda lepiej…
Cieszę się bardzo, że takie projekty jak D&G powstają. Azulejos to piękna tradycja i warto z niej korzystać! Potrafi być bardzo inspirująca. I to nie tylko w Portugalii czy na Sycylii, ale też w Krakowie (zapraszam do siebie!), Anglii, Hiszpanii, Brazylii, Japonii, Francji i Meksyku, i w Turcji i w wielu innych miejscach 😉 A czy kafelki są modne? Są ponadczasowe, a ponadczasowość nie wychodzi z mody 😉









